poniedziałek, 8 czerwca 2026

Mewy małe w Dolinie Baryczy.

Przeglądając moje dawne aktywności na portalu Identyfikacja ptaków, natknęłam się na mój wpis z 2025 roku, w którym zwróciłam się do ptasiarskiej społeczności z prośbą o oznaczenie jednego z zaobserwowanych w maju zeszłego roku gatunku mewy. I kiedy przeczytałam w odpowiedziach, że jest to mewa mała, od razu usiadłam do pisania posta. Jest to bowiem kolejny nowy ptak na naszej krajowej liście (ile ja ich już mam? Musze kiedyś policzyć...). Jednocześnie, jest to mój 500-tny post na blogu. Cóż za wspaniała liczba. I, mimo że ostatnio piszę dużo rzadziej (bo już po prostu na nic nie mam czasu), to "na ptaszki" wciąż jeżdżę, wciąż obserwuję, wciąż tyle się dzieje i tyle jest do napisania...tylko kiedy znaleźć na to wszystko czas? No, ale wracając do tematu - wpis dotyczy obserwacji z dnia 02 maja 2025r. podczas naszej wycieczki (z Mężem i z Małą) do Doliny Baryczy. Przyznam, że już wtedy podejrzewałam, że właśnie "ustrzeliliśmy" kolejny nowy gatunek i dlatego zwróciłam się z zapytaniem do Identyfikacji ptaków, potem jednak zupełnie o tym zapomniałam. Aż do teraz. Kimże jest ta mewa mała? Odpowiedź w zasadzie zawiera się w jej nazwie gatunkowej - jest to mewa i faktycznie jest mała;). Na pierwszy rzut oka, wygląda jak śmieszka, ale jest od niej mniejsza i ma czarny kaptur na całej głowie (w zasadzie "schodzi" już na szyję). U śmieszki natomiast, czapeczka  jest jaśniejsza - ciemnobrązowa - i sięga do połowy głowy, jakby była trochę za mała. Ponadto, śmieszki mają czerwony dziób a mewy małe (jak wskazuje Przewodnik Collinsa) - czerwono-brązowy, który z daleka wydaje się czarny. Mewy małe mają u nas status (za Collinsem) wL1 (gatunek wędrowny, lęgowy, skrajnie nieliczny lub lokalny) oraz P3+W2 (przelotny nieliczny i zimujący bardzo nieliczny). Jest to zatem o wiele rzadszy gatunek niż wspomniana śmieszka, która posiada u nas status gatunku zasadniczo osiadłego (niektóre wędrowne) oraz lęgowego bardzo licznego - o(w)L5. Wspomniane mewy małe zaobserwowaliśmy na Stawie Rudym, bardzo lubianym przez występujące w Dolinie Baryczy gatunki mew, nie tylko małe. Poniżej dokumentacja fotograficzna. Niestety, zdjęcia wykonywane z dość dużej odległości, więc nie są zbyt wyraźne. Ptaki pływały w towarzystwie śmieszek, w ich pobliżu pojawiały się także tzw. duże mewy, łabędzie nieme oraz wymieszane stado czernic, perkozów dwuczubych i zauszników. Mimo odległości, widoczne są różnice w wielkości mew małych i śmieszek oraz w kolorystyce kapturów na głowach:
(na wysepce widoczny łabędź niemy i krzyżówki) 




(ptaki na dalszym planie to właśnie wspomniane perkozy dwuczube, czernice i zauszniki)



I jeszcze fotka w maksymalnym przybliżeniu, na której dobrze widoczne są różnice w wielkości osobników mew małych i śmieszek oraz w kolorystyce kapturów (śmieszki mają wyraźnie jaśniejsze):

Na zakończenie posta, krótkie nagranie; głównie wspomnianego wielogatunkowego stada, niemniej jednak na pierwszym planie pojawia się kilka mew małych:

https://www.youtube.com/watch?v=X1HIV3z2pAU
 
To tyle na dzisiaj. Im więcej obserwacji na ptasiej liście, tym trudniej o dalsze nowości. Tym bardziej więc się cieszę, że naszej krajowej liście pojawił się kolejny nowy gatunek:).

czwartek, 14 maja 2026

Marzec w Goliszowie, czyli gągoły, czajki, siniaki, bataliony i inne.

W dzisiejszym poście parę słów o marcowym birdwatchingu w Goliszowie, a konkretnie, o obserwacjach z dnia 07 i 14 marca. O ile w czasie mojej poprzedniej wizyty w kompleksie było jeszcze trochę sennie, to już teraz zapanowało duże ożywienie. Co więcej, na goliszowskich stawach pojawiło się kilku nowych ptasich gości. Zacznę od dnia 07 marca. Byłam na stawach bardzo wcześnie, bo już przed 7 rano. Nawet nie całkiem się jeszcze rozwidniło. Ale klimat był - wstające zza horyzontu słońce, lekka mgła nad stawami...coś cudownego. Na początek przywitały mnie łabędzie nieme i czernice, które obserwowałam na pierwszym z lewej strony stawie od strony Dobroszowa:




Chwilę później, zobaczyłam przelatujące ogromne stado czajek (próbowałam je potem policzyć i było ich...ponad 300, niesamowite):

Siedząc w samochodzie i lustrując stawy pomyślałam - co, nie ma jeszcze gągołów? I w tym momencie, jak na zawołanie, na tafli stawu po lewej stronie pojawił się elegancki "pan" w bieli i czerni, połyskującej na zielono. Oczywiście, był to samiec gągoła:




Chwilę później w jego pobliżu pojawiła się pani gągołowa, tradycyjnie w szatach szaro-brązowych (poniżej, samica na nieco dalszym planie za samcem, a za nimi - samiec głowienki):


I jeszcze gągoły:
 







Poniżej filmik z gągołami, a na nim jedna samica i kilka samców, którzy płyną za nią sznurem. To stały obrazek w świecie przedstawicieli tego gatunku - jedna pani, a o jej względy zabiega kilku przystojniaków. Ech, gągołową być...:

https://www.youtube.com/watch?v=8DiDMyx6ih4

Gdzieś tam w oddali, pływają gągoły; przy okazji szacun dla aparatu za takie przybliżenie:
 
W pewnym momencie, w moim obiektywie pojawiła się para głowienek, a potem dodatkowo samiec (na przedzie samica, za nią płynie samiec, natomiast na kolejnym zdjęciu dwa samce):


Kiedy tak przyglądałam się pływającym po wodzie kaczkom, w pewnym momencie nad stawem po lewej zaczęło krążyć to wielkie stado czajek, o którym przed chwilą wspomniałam. Z racji biało czarnego upierzenia (przy czym biel u czajek sprawia wrażenie bardzo jaskrawej) i szybkiego uderzania skrzydłami w locie, lecące stado czajek sprawia wrażenie jakby "migało". Wrażenie to tego poranka potęgowały dodatkowo promienie wschodzącego słońca. Naprawdę, momentami można było dostać oczopląsu, coś pięknego, wrażenie niesamowite:
(ogromna ilość czajek)








Zachęcam również do obejrzenia nagrań z udziałem "migoczących" czajek. Zjawisko to widać szczególnie na drugim filmiku, choć oczywiście, żadne zdjęcie ani nagranie nie oddają w pełni wrażeń jakich doznaje się, obserwując czajki w locie "na żywo":

 https://studio.youtube.com/video/jvvLwDHkv4U/edit
 

 https://studio.youtube.com/video/aiYmfwJ4P9I/edit
 
Kiedy czajki odleciały, wróciłam do bardziej "przyziemnych" obserwacji. Podjechałam nieco dalej i na jednym z krzewów zobaczyłam dwa mazurki (najpewniej parę):

Chwilę później, dalej, już przy wyjeździe na Niedźwiedzice, w uschniętych chaszczach zobaczyłam kolorowego samca bażanta. Początkowo ptak buszował w krzakach nad tamtejszym ciekiem wodnym:



 

 https://www.youtube.com/watch?v=ry3_YnDALtM
 
Zaraz jednak odważnie wyszedł na drogę (no, może nie aż tak odważnie, jak to bażant;)):

https://www.youtube.com/watch?v=Ky_1zI0LPKo
 
Po chwili jednak znów czmychnął w badyle. W ukryciu jednak bażant czuje się najlepiej:

Kierując się już w stronę Legnicy, rozglądałam się po polach przy wyjeździe z kompleksu w poszukiwaniu siniaków. Uświadomiłam sobie bowiem, że dawno już ich nie widziałam. Po zatrzymaniu się na drodze i spojrzeniu przez lornetkę z zadowoleniem stwierdziłam, że jest para siniaków - w swojej stałej miejscówce. A więc wciąż tu są, Goliszów wciąż jest ich domem. Poniżej fotki z obserwacji tych uroczych gołębi. Na niektórych z nich pojawia się również szpak. Szpaki często towarzyszą gołębiom i wspólnie z nimi (choć niekoniecznie w porozumieniu) żerują na polu:


 

Nie, to nie są żadne miejskie gołębie. To zupełnie odrębny gatunek, choć oczywiście pokrewny:


W dniu 14 marca, obserwacje zaczęłam od pięknego samca kląskawki (w drodze na stawy przez goliszowskie pola):



A kiedy już wjechałam do Goliszowa, na stawie po prawej stronie zobaczyłam spore stado siewkowców, wśród których zobaczyłam bataliony oraz biegusy zmienne. Oczywiście, nie brakło również czajek, które wciąż żerując stadnie w kompleksie, przysiadły na chwilę na błotku:
(niesamowite są te ujęcia, w których bataliony odbijają się w tafli wody:
(te mniejsze ptaki to biegusy zmienne, większe to bataliony; na jednym ze zdjęć pojawia się również jakaś kaczka, ale nie wiem jaki to gatunek) 



  














I nagrania z obserwacji:
 

https://www.youtube.com/watch?v=uOi_lEPgknA
 
 
https://www.youtube.com/watch?v=z8B80DSmTiU
 
Poza tym na wodach przeciwległego stawu, na jednym z palików siedział kormoran z białą głową, czyli w szacie godowej:


W trzcinowisku buszowały potrzosy:
(na zdjęciu samiec)

Z innych ciekawych obserwacji 14 marca to gągoł - tym razem tylko jeden samiec:

Jak również głowienki, czernice oraz perkozy dwuczube:











Na zakończenie posta, jeszcze jedno nagranie pływających czernic i głowienek:

https://www.youtube.com/watch?v=baCRDHzPX0c
 
Podsumowując, sezon uważam za otwarty:).