W dzisiejszym poście parę słów o marcowym birdwatchingu w Goliszowie, a konkretnie, o obserwacjach z dnia 07 i 14 marca. O ile w czasie mojej poprzedniej wizyty w kompleksie było jeszcze trochę sennie, to już teraz zapanowało duże ożywienie. Co więcej, na goliszowskich stawach pojawiło się kilku nowych ptasich gości. Zacznę od dnia 07 marca. Byłam na stawach bardzo wcześnie, bo już przed 7 rano. Nawet nie całkiem się jeszcze rozwidniło. Ale klimat był - wstające zza horyzontu słońce, lekka mgła nad stawami...coś cudownego. Na początek przywitały mnie łabędzie nieme i czernice, które obserwowałam na pierwszym z lewej strony stawie od strony Dobroszowa:
Chwilę później, zobaczyłam przelatujące ogromne stado czajek (próbowałam je potem policzyć i było ich...ponad 300, niesamowite):
Siedząc w samochodzie i lustrując stawy pomyślałam - co, nie ma jeszcze gągołów? I w tym momencie, jak na zawołanie, na tafli stawu po lewej stronie pojawił się elegancki "pan" w bieli i czerni, połyskującej na zielono. Oczywiście, był to samiec gągoła:
Chwilę później w jego pobliżu pojawiła się pani gągołowa, tradycyjnie w szatach szaro-brązowych (poniżej, samica na nieco dalszym planie za samcem, a za nimi - samiec głowienki):
Poniżej filmik z gągołami, a na nim jedna samica i kilka samców, którzy płyną za nią sznurem. To stały obrazek w świecie przedstawicieli tego gatunku - jedna pani, a o jej względy zabiega kilku przystojniaków. Ech, gągołową być...:
https://www.youtube.com/watch?v=8DiDMyx6ih4
Gdzieś tam w oddali, pływają gągoły; przy okazji szacun dla aparatu za takie przybliżenie:
W pewnym momencie, w moim obiektywie pojawiła się para głowienek, a potem dodatkowo samiec (na przedzie samica, za nią płynie samiec, natomiast na kolejnym zdjęciu dwa samce):
Kiedy tak przyglądałam się pływającym po wodzie kaczkom, w pewnym momencie nad stawem po lewej zaczęło krążyć to wielkie stado czajek, o którym przed chwilą wspomniałam. Z racji biało czarnego upierzenia (przy czym biel u czajek sprawia wrażenie bardzo jaskrawej) i szybkiego uderzania skrzydłami w locie, lecące stado czajek sprawia wrażenie jakby "migało". Wrażenie to tego poranka potęgowały dodatkowo promienie wschodzącego słońca. Naprawdę, momentami można było dostać oczopląsu, coś pięknego, wrażenie niesamowite:
(ogromna ilość czajek)
Zachęcam również do obejrzenia nagrań z udziałem "migoczących" czajek. Zjawisko to widać szczególnie na drugim filmiku, choć oczywiście, żadne zdjęcie ani nagranie nie oddają w pełni wrażeń jakich doznaje się, obserwując czajki w locie "na żywo":
https://studio.youtube.com/video/jvvLwDHkv4U/edit
https://studio.youtube.com/video/aiYmfwJ4P9I/edit
Kiedy czajki odleciały, wróciłam do bardziej "przyziemnych" obserwacji. Podjechałam nieco dalej i na jednym z krzewów zobaczyłam dwa mazurki (najpewniej parę):
Chwilę później, dalej, już przy wyjeździe na Niedźwiedzice, w uschniętych chaszczach zobaczyłam kolorowego samca bażanta. Początkowo ptak buszował w krzakach nad tamtejszym ciekiem wodnym:
https://www.youtube.com/watch?v=ry3_YnDALtM
Zaraz jednak odważnie wyszedł na drogę (no, może nie aż tak odważnie, jak to bażant;)):
https://www.youtube.com/watch?v=Ky_1zI0LPKo
Po chwili jednak znów czmychnął w badyle. W ukryciu jednak bażant czuje się najlepiej:
Kierując się już w stronę Legnicy, rozglądałam się po polach przy wyjeździe z kompleksu w poszukiwaniu siniaków. Uświadomiłam sobie bowiem, że dawno już ich nie widziałam. Po zatrzymaniu się na drodze i spojrzeniu przez lornetkę z zadowoleniem stwierdziłam, że jest para siniaków - w swojej stałej miejscówce. A więc wciąż tu są, Goliszów wciąż jest ich domem. Poniżej fotki z obserwacji tych uroczych gołębi. Na niektórych z nich pojawia się również szpak. Szpaki często towarzyszą gołębiom i wspólnie z nimi (choć niekoniecznie w porozumieniu) żerują na polu:
Nie, to nie są żadne miejskie gołębie. To zupełnie odrębny gatunek, choć oczywiście pokrewny:
W dniu 14 marca, obserwacje zaczęłam od pięknego samca kląskawki (w drodze na stawy przez goliszowskie pola):
A kiedy już wjechałam do Goliszowa, na stawie po prawej stronie zobaczyłam spore stado siewkowców, wśród których zobaczyłam bataliony oraz biegusy zmienne. Oczywiście, nie brakło również czajek, które wciąż żerując stadnie w kompleksie, przysiadły na chwilę na błotku:
(niesamowite są te ujęcia, w których bataliony odbijają się w tafli wody:
(te mniejsze ptaki to biegusy zmienne, większe to bataliony; na jednym ze zdjęć pojawia się również jakaś kaczka, ale nie wiem jaki to gatunek)
https://www.youtube.com/watch?v=uOi_lEPgknA
https://www.youtube.com/watch?v=z8B80DSmTiU
Poza tym na wodach przeciwległego stawu, na jednym z palików siedział kormoran z białą głową, czyli w szacie godowej:
(na zdjęciu samiec)
Jak również głowienki, czernice oraz perkozy dwuczube:
Na zakończenie posta, jeszcze jedno nagranie pływających czernic i głowienek:
https://www.youtube.com/watch?v=baCRDHzPX0c
Podsumowując, sezon uważam za otwarty:).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz