piątek, 24 listopada 2023

Spotkanie z cierniówką, rokitniczką i gąsiorkiem.

Wiosna to najciekawszy czas na ptasie obserwacje. W maju mamy już komplet gatunków w kraju i naprawdę dużo się dzieje. Potwierdzeniem tego jest majowa wycieczka do Goliszowa, na którą udałam się z Mężem i z Małą. Maj, to również czas kwitnienia rzepaku. Żółte połacie tej odmiany kapusty (właśnie przeczytałam w necie, że rzepak to kapusta;)), zapierają dech w piersiach. Kwitnący rzepak można podziwiać także w drodze do Goliszowa:




Jadąc pośród pól, zobaczyliśmy samca kląskawki:



Natomiast, zaraz po wjeździe do kompleksu stawowego, powitały nas perkozy dwuczube:






Zobaczyliśmy także stado głowienek (na zdjęciu same samce):

Jak również łyski:

Na trawnikach natomiast, było sporo łabędzi niemych. Zanurzone w zielonej trawie z wystawionymi szyjami i głowami, wyglądały jak peryskopy;):




Chyba trzeba już wstać i rozprostować kości;):



Jako ptaki dużych rozmiarów, łabędzie są wdzięcznym i stosunkowo nietrudnym obiektem dla fotografa:



I fruuu:

 


Teraz czas na odpoczynek w wodzie:


Kiedy natomiast zatrzymaliśmy się w naszej stałej miejscówce "za winklem", na stale zacumowanej na jednym ze stawów łódce, zauważyliśmy dwa wygrzewające się w słońcu samce krzyżówki. Niewykluczone, że byli to rybacy, którzy po zbyt długim oczekiwaniu na udany połów w końcu zamienili się w kaczki;):


Jadąc dalej, w kierunku Niedźwiedzic, w trzcinowisku przy jednym ze stawów, zaobserwowaliśmy samca potrzosa:

A po sąsiedzku - samiec kląskawki (sami mężczyźni):



Czyżby zbliżało się niebezpieczeństwo?

Tak, i to całkiem spore - bielik. Choć akurat on raczej nie zagraża kląskawce:


Z racji pięknej pogody, wyszliśmy z samochodu i postanowiliśmy pospacerować Lustrując okolicę, wypatrzyliśmy w trawie gołębia. Wyszło z tego ciekawe ujęcie:

W końcu udało nam się wypatrzeć jedną z bohaterek niniejszego posta, mianowicie - rokitniczkę:


Rokitniczka, jak na trzciniaka przystało, nie mogła usiedzieć w miejscu; raz tu, raz tam, ciężko nadążyć. Ale jak już się uda ją namierzyć, zdjęcia wychodzą wspaniale:




Zapraszam również do obejrzenia nagrania z rozśpiewaną rokitniczką i latającą wokoło niej ważką:

https://www.youtube.com/watch?v=fDCdODuoemE

Wędrujemy dalej goliszowskimi ścieżkami:

Na jednym rosnących w pobliżu stawów drzew, zobaczyliśmy kolejnego interesującego ptaka, mianowicie cierniówkę. Kiedyś cierniówki bez większego trudu można było obserwować w legnickim parku. Jednakże, po tym jak jego najciekawsza przyrodniczo część została wycięta w pień, ptaki te się wyniosły. Odtąd nie widujemy zbyt często osobników tego gatunku i każde ich spotkanie niezmiernie nas cieszy. W Goliszowie cierniówki też nie są zbyt liczne, ale czasem zdarza się je zobaczyć. Tak jak właśnie podczas opisywanej wycieczki. Poniżej fotki; cierniówka nie chciała się do nas odwrócić, więc zdjęcia są jakie są:






Chwilę później zaobserwowaliśmy także samca gąsiorka. Ptaków tych było w tym sezonie wyjątkowo dużo na goliszowskich stawach; zwłaszcza pod koniec lata można było je podziwiać do woli, w tym sporo młodocianych osobników. Tymczasem majowy gąsiorek z Goliszowa:



I jeszcze samiec błotniaka stawowego na zakończenie wycieczki:


To był niezwykły wyjazd. Za oknem jesienna szaruga, zimno, mokro i wieje. W takiej scenerii opisywana wiosenna wycieczka wydaje bardzo odległym wspomnieniem. A to było zaledwie pół roku temu...

piątek, 3 listopada 2023

Majowa wizyta na Zbiorniku Goczałkowickim.

Mniej więcej w połowie maja, udaliśmy się (Mąż, Mała, Ja, Tata i Siostra) nad Zbiornik Goczałkowicki. Dla niemiejscowych, nazwa tego akwenu może być nieco myląca, gdyż celem obserwacji ptaków z wieży widokowej, należy udać się nie do Goczałkowic, lecz do Wisły Małej. W maju, pogoda nareszcie zrobiła się piękna (by ponownie zepsuć się na kolejne dwa miesiące), więc korzystaliśmy ile się dało. Kiedy dojechaliśmy na miejsce, wspięliśmy się na sam szczyt wieży widokowej. Panorama tego miejsca jest naprawdę piękna. Minusem dla birdwatcherów jednak jest to, że większość obserwacji w ciągu dnia odbywa się pod słońce. W czasie naszej wizyty nie było może jakichś spektakularnych gatunków, niemniej jednak zachwyciły nas malownicze sylwetki ptaków błyszczące w promieniach majowego słońca. Z ptaków, zaobserwowaliśmy mewy (głównie śmieszki), perkozy dwuczube, ale przede wszystkim masę kormoranów. Naprawdę, było ich tam mnogo. Poniżej fotki z naszych obserwacji:
(śmieszki, a w tle na wystających z wody konarach drzew - prawdopodobnie rybitwy rzeczne)


Na poniższych fotkach dobrze widoczne rybitwy rzeczne:
(w rządku, na konarze drzewa)

(na wystającym z wody konarze drzewa)

(w locie - na dole zdjęcia z lewej strony)

Tzw. duże mewy - najpewniej białogłowe lub srebrzyste, dalej kormorany i śmieszki:









Liczne na zbiorniku śmieszki, na swoim ulubionych miejscu towarzyskich spotkań;):



 
Śmieszka:


 Kormorany:










 Perkoz dwuczuby:
(z upolowaną rybą)











https://www.youtube.com/watch?v=q4n9Gi_DCm0

A na jednym z drzew rosnących w pobliżu jeziora - grzywacz:

Na zakończenie niniejszego wpisu - widok na Jezioro Goczałkowickie: