Pokazywanie postów oznaczonych etykietą browar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą browar. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 maja 2021

Parę migawek z miejskiego parku i legnickiego browaru.

Mimo nieciekawej pogody, sezon lęgowy w pełni. Ptaków jest coraz więcej, są coraz bardziej ruchliwe, a wokół rozkwita przyroda. Wiosna, nawet taka zimna i deszczowa jak w tym roku, to najlepszy czas na ornitologiczne obserwacje. Szkoda, że ta pora roku jest taka krótka. W dzisiejszym poście zamieszczam parę fotek z moich spacerków po parku razem z Małą i oraz parę ujęć z browaru. Zdjęcia z parku zostały wykonane w dniach 10, 19, 23 i 29 kwietnia. Mimo że nie wychodzimy na spacery wczesnym rankiem (bo w samo południe), często coś ciekawego udaje się zobaczyć. Na początek ujęcia z 10 kwietnia, tj., spotkana w pobliżu kompleksu fontann (odnowionych zresztą), sójka:

Dzwoniec:


Szpak:

Dzięciołek - nie tak często spotykany gatunek (aczkolwiek fotki bardzo średniej jakości):




Samica krzyżówki nad Kaczawą:

Oraz pliszka siwa nad Kozim Stawem:




 
Tak na marginesie, pliszki siwe spotykam w tym miejscu prawie za każdym razem kiedy przechodzę koło stawu (czyli prawie codziennie), więc przypuszczam, że mają tam gdzieś gniazdo, prawdopodobnie na wyspie. W dniu 19 kwietnia znów zaobserwowałam dzwońca, w tym samym miejscu co poprzednio, czyli w pobliżu kompleksu fontann:



Dzień 23 kwietnia przyniósł ciekawe obserwacje nad parkową rzeką. Otóż, w legnickim parku pojawiły się tłumnie jaskółki, konkretnie dymówki i oknówki. Wspaniale było je tak obserwować, kiedy śmigały nad wodą polując na różnorakie owady. Co ciekawe, wcześniej nie przypominam sobie by te dwa gatunki urządzały sobie wspólne polowania. Zwykle nad Kaczawą widywałam oknówki, a dymówki dominowały na wsiach (np. w Jezierzanach, gdzie często je obserwowaliśmy). Ale cóż, być może dymówki postanowiły skolonizować również Legnicę;). Jak już wspomniałam, jaskółki obserwowało się świetnie, ale fotografowało dużo gorzej. Ptaki te tak szybko śmigają, że bardzo ciężko jest je uchwycić. Oto (mizerne) efekty moich fotograficznych wysiłków:



No, tu można powiedzieć, że coś widać - udało mi się jako tako "złapać" dymówkę:

W dalszej części parku, na Kaczawie, w pobliżu miejsca do grilowania, zobaczyłam samca nurogęsi. Ptak pływał po wodzie, czasami przyspieszając i wzburzając fale na rzece. Ciekawie to wyglądało. Poniżej dokumentacja fotograficzna:
(wygląda jakby miał szelki na plecach;))

(i przyspieszenie)

Poniżej nagranie z opisanym sposobem pływania samca nurogęsi:

https://www.youtube.com/watch?v=hlbTUQosV-s
 
I jeszcze kwiczoł z 29 kwietnia:


To tyle parkowych migawek, teraz trochę z legnickiego browaru. Już od paru sezonów mieszka w nim para kopciuszków. W wiosenne wieczory wystarczy wychylić się z okna by posłuchać delikatnego śpiewu samca. Często też wystarczy wyjrzeć przez szybę, by zobaczyć kopciuszka na płocie:
(samiec)




Co ciekawe, z moich okien mam również dobry widok na gniazdo srok, uwite na jednym z wysokich drzew na terenie browaru. Kto wie, może wkrótce na dachu tego budynku pojawią się młode sroczęta. Waleczne sroki na pewno poradzą sobie z miejscowymi kotami. A tymczasem fotki gniazda:


I jednego z jego gospodarzy:


Jak widać, nawet nie wychodząc z mieszkania, czy leniwie snując się parkowymi alejkami z wózkiem, można dokonać ciekawych obserwacji. Trzeba tylko mieć oczy i uszy otwarte:).

poniedziałek, 22 marca 2021

Szczygły przy browarze legnickim.

W dzisiejszym poście krótka migawka spod legnickiego browaru. Mroźne, zimowe dni ściągnęły do centrum miasta ciekawych gości - mianowicie szczygły. Spore stado (co najmniej 20 osobników) regularnie odwiedzało w lutym podwórko browaru miejskiego, a konkretnie, rosnące wokół niego badyle. Śnieg pokrył wszystkie trawniki i szczygłom nie pozostało nic innego jak posilać się tym co pozostało na wysuszonych chwastach. I chyba nie było tak źle, zważywszy na to, że te piękne łuszczaki odwiedzały browar przez większość miesiąca. Czyli miały tam jeszcze co jeść. Przylatywały przeważnie do południa i żerowały przez kilka godzin. Niesprzyjające warunki pogodowe powodowały, że nie przeszkadzały im zamieszkujące browar koty. Ja natomiast miałam uciechę, bo w te paskudne zimowe dni, kiedy waliło śniegiem, wiał okropny wiatr i był spory mróz, mogłam obserwować te kolorowe ptaki z okna naszego mieszkania:). Poniżej efekty tych obserwacji. Fotki zostały wykonane w dniach: 02, 05 i 07 lutego:
(z 02 lutego; te piękne łuszczaki prezentowały się niezwykle malowniczo na tle białego śniegu. Niestety, światło niezbyt sprzyjało fotografowaniu; niemniej jednak i tak jestem bardzo zadowolona zarówno z obserwacji jak i dokumentacji:))








(z 05 lutego; gałęzie drzew wznoszące się ponad browarem były dobrą bazą wypadową dla szczygłów)


I z 07 lutego. Tego dnia pofotografowałam trochę więcej, niemniej jednak, bardzo ciężko było mi wytrzymać przy otwartym oknie, bo było strasznie zimno i wietrznie. Stąd też niektóre fotki zrobione zostały przez szybę. Mimo nieciekawej pogody, cudnie było tak obserwować te piękne ptaki, kiedy wspinały się po wysuszonych badylach, przeganiały się wzajemnie i przelatywały z jednego krzaka na drugi. Świadomość, że te wszystkie obrazki mogę obserwować z ciepłego mieszkania, dodatkowo potęgowała pozytywne wrażenia;). Na pierwszej fotce, przelot z jednego krzaka na sąsiedni, na dalszych - chwastowe żerowanie:




W dużej grupie na pewno raźniej:










Obecność kotów zapewne spowodowała, że do tej pory żaden ptak nie połakomił się na nasiona znajdujące się w przybrowarnych chwastach. Dzięki temu, szczygły (niejako zmuszone przez zimową pogodę) mogły skorzystać z tego dobrodziejstwa w samym centrum miasta:


Chwila odpoczynku na rosnącym w pobliżu krzewie:

I powrót do żerowania:


Malownicze ujęcia:





W pobliżu szczygłów pożywienia poszukiwały także kawki:


I jeszcze krótkie filmiki z udziałem szczygłów (krótkie, bo - jak wspomniałam - było tak zimno, że trudno mi było wytrzymać przy otwartym oknie;)):

https://www.youtube.com/watch?v=CUiwcqlJi0A


https://www.youtube.com/watch?v=5qfyDuMpryQ


https://www.youtube.com/watch?v=BuK8oEa3xoo

To tyle w niniejszym poście. Jak widać, plusem surowej zimy jest to, że ptaki bardzo zbliżają się do ludzi. To zaś skutkuje ciekawymi obserwacjami, czasami bez konieczności ruszania się z ciepłego mieszkania:).